pexels messalaciulla 34365732

Terminy przedawnienia w transporcie i spedycji

Terminy przedawnienia roszczeń w transporcie krajowym, międzynarodowym i spedycji.

Usługa została wykonana, dokumenty przesłane, faktura wystawiona, a termin płatności minął. Pieniędzy jednak nadal nie ma. Kontrahent najpierw zapewnia, że przelew zostanie zlecony w najbliższych dniach, później prosi o dodatkowy czas, aż w końcu przestaje odpowiadać. W firmie temat wraca po kilku miesiącach, gdy należność wciąż pozostaje nieuregulowana.

Wtedy pojawia się pytanie: ile czasu zostało na skierowanie sprawy do sądu? W branży transportowej odpowiedź nie zawsze wynika z terminu płatności wskazanego na fakturze. Znaczenie ma również to, jaka usługa została wykonana i jakie przepisy znajdują zastosowanie do zawartej umowy.

Roszczenie o zapłatę za międzynarodowy przewóz podlegający Konwencji CMR, roszczenie z umowy przewozu regulowanej Kodeksem cywilnym oraz roszczenie spedytora mogą przedawniać się według innych zasad. Choć podstawowy termin w każdym z tych przypadków wynosi rok, różny może być moment, od którego rozpoczyna się jego bieg.

Jest to szczególnie ważne dla firm, które świadczą zarówno usługi przewozu, jak i spedycji. O zastosowaniu konkretnych przepisów nie przesądza sama nazwa faktury ani zlecenia, lecz rzeczywisty zakres przyjętego zobowiązania. Zanim więc zaczniemy liczyć roczny termin, trzeba ustalić, czy w danej sprawie przedsiębiorca występował jako przewoźnik, czy jako spedytor.

Art. 32 Konwencji CMR – rok, a wyjątkowo trzy lata

W międzynarodowym przewozie drogowym podlegającym Konwencji CMR podstawowy termin przedawnienia wynosi jeden rok.

Wyjątkowo termin ten wynosi trzy lata, jeżeli roszczenie pozostaje w związku ze złym zamiarem albo takim niedbalstwem, które według prawa obowiązującego sąd rozpoznający sprawę jest traktowane na równi ze złym zamiarem. Nie należy jednak przyjmować, że każde poważne uchybienie przewoźnika automatycznie prowadzi do zastosowania terminu trzyletniego. Wymaga to odrębnej oceny zachowania przewoźnika i prawa właściwego dla sądu rozpoznającego sprawę.

Konwencja dokładnie wskazuje, od kiedy termin zaczyna biec:

  • przy częściowym zaginięciu, uszkodzeniu lub opóźnieniu dostawy – od dnia wydania towaru;
  • przy całkowitym zaginięciu – od trzydziestego dnia po upływie umówionego terminu dostawy, a jeżeli terminu nie uzgodniono – od sześćdziesiątego dnia po przyjęciu towaru przez przewoźnika;
  • we wszystkich pozostałych przypadkach – po upływie trzech miesięcy od dnia zawarcia umowy przewozu.

Już na tym etapie widać, że samo stwierdzenie roszczenie przedawnia się po roku nie pozwala jeszcze ustalić konkretnej daty. Najpierw trzeba określić rodzaj roszczenia i zdarzenie, z którym Konwencja wiąże rozpoczęcie biegu przedawnienia.

Reklamacja na gruncie CMR zawiesza przedawnienie

Jedną z najważniejszych praktycznych zasad wynikających z art. 32 CMR jest wpływ pisemnej reklamacji na bieg przedawnienia w przypadku ewentualnej szkody.

Reklamacja zawiesza przedawnienie do dnia, w którym przewoźnik odrzuci ją na piśmie i zwróci załączone dokumenty. Jeżeli reklamacja zostanie uwzględniona tylko częściowo, termin biegnie dalej wyłącznie w odniesieniu do części, która nadal pozostaje sporna.

Zawieszenie nie oznacza jednak, że po odrzuceniu reklamacji roczny termin zaczyna biec od początku. Do terminu należy doliczyć część, która upłynęła przed złożeniem reklamacji. Z tego względu przy każdej sprawie trzeba ustalić co najmniej:

  • datę rozpoczęcia biegu przedawnienia;
  • datę doręczenia przewoźnikowi pisemnej reklamacji;
  • okres, który upłynął przed jej złożeniem;
  • datę pisemnego odrzucenia reklamacji;
  • okoliczność zwrotu dokumentów dołączonych do reklamacji.

Ciężar wykazania doręczenia reklamacji, odpowiedzi na nią oraz zwrotu dokumentów ponosi strona, która powołuje się na te okoliczności. Dlatego sama kopia pisma znajdująca się w dokumentacji może nie wystarczyć. Istotne jest również zachowanie dowodu jego doręczenia.

Warto zapamiętać, że kolejna reklamacja dotycząca tego samego roszczenia nie powoduje ponownego zawieszenia biegu przedawnienia. Nie można więc przedłużać terminu przez wysyłanie następnych pism dotyczących tej samej sprawy.

Art. 32 CMR przewiduje ponadto, że roszczenie przedawnione nie może być podnoszone nawet w formie powództwa wzajemnego lub zarzutu potrącenia. Upływ terminu może zatem pozbawić stronę nie tylko możliwości wniesienia samodzielnego pozwu, lecz również wykorzystania roszczenia do obrony w innym postępowaniu.

Umowa przewozu według Kodeksu cywilnego

Zgodnie z art. 792 k.c. roszczenia z umowy przewozu rzeczy przedawniają się po roku. Termin liczy się:

  • od dnia dostarczenia przesyłki;
  • przy całkowitej utracie przesyłki albo dostarczeniu jej z opóźnieniem – od dnia, w którym przesyłka miała zostać dostarczona.

Przepis nie powtarza konstrukcji znanej z art. 32 CMR, zgodnie z którą w pozostałych przypadkach termin rozpoczyna się dopiero po upływie trzech miesięcy od zawarcia umowy. Nie przewiduje również szczególnego trzyletniego terminu odpowiadającego regulacji CMR.

Odrębny, znacznie krótszy termin przewidziano dla roszczeń między przewoźnikami. Zgodnie z art. 793 k.c. roszczenia przewoźnika przeciwko innym przewoźnikom uczestniczącym w przewozie przedawniają się po sześciu miesiącach od dnia, w którym przewoźnik naprawił szkodę, albo od dnia, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo.

W praktyce oznacza to, że przewoźnik, przeciwko któremu skierowano pozew, nie powinien czekać z analizą roszczeń wobec pozostałych przewoźników do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. Termin sześciomiesięczny może bowiem upłynąć jeszcze w toku pierwszego postępowania.

Umowa spedycji – również rok, ale liczony według innych zasad

Art. 803 k.c. także przewiduje roczny termin przedawnienia. Dotyczy on jednak roszczeń z umowy spedycji, a sposób jego liczenia jest powiązany z rodzajem roszczenia:

  • przy uszkodzeniu lub ubytku przesyłki termin biegnie od dnia jej dostarczenia;
  • przy całkowitej utracie przesyłki albo dostarczeniu jej z opóźnieniem – od dnia, w którym miała zostać dostarczona;
  • we wszystkich pozostałych przypadkach – od dnia wykonania zlecenia spedycyjnego.

Szczególnie istotna jest ostatnia z tych zasad. Przy roszczeniach innych niż dotyczące uszkodzenia, ubytku, całkowitej utraty lub opóźnienia punktem odniesienia jest wykonanie zlecenia.

Dlaczego status przewoźnika albo spedytora jest tak ważny?

Granica między przewozem a spedycją nie zawsze jest oczywista. W obu przypadkach przedsiębiorca może kontaktować się z przewoźnikami, przekazywać dokumenty, monitorować realizację transportu i korzystać z podwykonawców.

O rodzaju umowy nie przesądza jednak jej nazwa. Samo określenie dokumentu jako „zlecenie transportowo-spedycyjne” albo wystawienie faktury za „usługę spedycyjną” nie rozstrzyga sprawy.

Jeżeli przedsiębiorca zobowiązał się wobec klienta do przewiezienia towaru z określonego miejsca do miejsca przeznaczenia, może być przewoźnikiem umownym, nawet jeżeli faktyczne wykonanie transportu powierzył innemu podmiotowi. Jeżeli natomiast istotą zobowiązania było zorganizowanie przewozu, w szczególności znalezienie przewoźnika i zawarcie z nim odpowiedniej umowy, relacja może zostać zakwalifikowana jako spedycja.

Ta różnica staje się szczególnie widoczna przy przedawnieniu. Jeżeli strona zakłada, że zastosowanie znajduje Konwencja CMR, może uznać, że:

  • pisemna reklamacja zawiesiła bieg przedawnienia;
  • w określonych okolicznościach obowiązuje termin trzyletni;
  • termin dla innych roszczeń rozpoczął się dopiero po upływie trzech miesięcy od zawarcia umowy.

Jeżeli jednak umowa zostanie ostatecznie zakwalifikowana jako spedycja, powyższe założenia mogą okazać się błędne i mogą spowodować utratę możliwości dochodzenia roszczenia.

Praktyczny przykład

Firma przyjęła zlecenie dotyczące realizacji międzynarodowego transportu. Zgodnie z założeniem stron miała jednak działać jako spedytor: zorganizować przewóz i powierzyć jego wykonanie przewoźnikowi. Usługa została wykonana, towar dotarł do odbiorcy, a firma wystawiła fakturę. Zleceniodawca jej jednak nie zapłacił. Początkowo zapewniał, że ureguluje należność, później kontakt z nim całkowicie się urwał.

Sprawa wróciła dopiero wtedy, gdy od wydania towaru odbiorcy minął niemal rok. Klient zakładał, że ma jeszcze około trzech miesięcy na dochodzenie zapłaty, ponieważ zgodnie z art. 32 CMR w „innych przypadkach” roczny termin przedawnienia rozpoczyna się po upływie trzech miesięcy od zawarcia umowy przewozu.

Analiza zlecenia pokazała jednak, że firma nie była przewoźnikiem, lecz spedytorem. Do jej roszczenia o wynagrodzenie zastosowanie znajdował zatem art. 803 k.c. W tej konkretnej sprawie wykonanie zlecenia spedycyjnego nastąpiło wraz z wydaniem towaru odbiorcy, dlatego roczny termin należało liczyć od tego dnia. Na wniesienie pozwu pozostało zaledwie kilka dni. Gdyby firma nadal obliczała termin według Konwencji CMR, pozwany mógłby skutecznie podnieść zarzut przedawnienia.

Ten przykład pokazuje, że prawidłowe rozróżnienie przewozu i spedycji ma znaczenie nie tylko przy odpowiedzialności za towar. Może również przesądzić o tym, czy należności za wykonaną usługę można jeszcze skutecznie dochodzić przed sądem.

Kontrahent nie zapłacił i nie wiesz, ile masz czasu?

Każda taka sytuacja wymaga indywidualnej oceny. Znaczenie może mieć treść zlecenia, rzeczywisty zakres wykonanej usługi, trasa przewozu, data wydania towaru lub wykonania zlecenia, a także dotychczasowa korespondencja z kontrahentem.

Usługa transportowa lub spedycyjna została wykonana, ale kontrahent nie zapłacił? Nie wiesz, czy możesz jeszcze skutecznie dochodzić należności? Umów się na konsultację. Przeanalizuję dokumenty, ustalę właściwy termin przedawnienia i wskażę, jakie działania możesz podjąć.

Odkryj więcej z Prawo za kółkiem - Kancelaria Radcy Prawnego Marta Dziublewska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej